Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłos. Pokaż wszystkie posty

Niezobowiązująca fryzura na bal inżynierski.

Właśnie takie było życzenie Marysi: jakieś sploty, upięte, nic bardzo formalnego - miała zresztą przygotowaną na bal inżynierski śliczną kwiecistą sukienkę, fryzura musiała zatem do niej pasować. 
Padło na takie bałaganiarskie połączenie warkoczy i kłosów. Nie widać tego wszystkiego dokładnie przy ciemnych włosach, ale musicie wierzyć na słowo - one tam są. 






Upięcie z kłosami

Za każdym razem, gdy robię to upięcie jest późna pora, a włosy, które czesze są ciemne. To połączenie + moje umiejętności fotografa sprawia, że nie za dobrze widać wszystko, co wyplotłam. W pewnym sensie uwierzyć zatem musicie, że jest to dość romantyczne, luźne upięcie poprzeplatane kłosami. 
Ten tydzień to tydzień pokazywania Wam ślicznych młodych mam. Dzisiaj przedstawiam Wam Ankę, która mocno odbiega od stereotypu słodkiej młodej mamusi, do tego ubiera córeczkę w czarne koszulki, z napisami daleko odbiegającymi od tych dziecięcych i ostentacyjnie obnasza wtedy dziecko po dzielnicy ;););) Ale niech ktoś spróbuje choćby krzywo spojrzeć na jej słodką progeniturkę..








Kłosowe gniazdo żmij - instrukcja dla długowłosych

Bardzo, ale to bardzo podoba mi się nazwa tej fryzury. Nie jest to, naturalnie, nomenklatura przyjęta przez Międzynarodowe Towarzystwo Czesaczy (ach, gdyby takie istniało!), ale moja robocza nazwa, która, jak sądzę, oddaje w pełni to jak fryzura wygląda. Bo kłosy się wiją, układają i tworzą śliczne gniazdko. Co ciekawe - wcale nie chaotyczne. Kłosowe pasma są równo ułożone - stąd pewna trudność, jeżeli chce się wykonać fryzurę samemu. Jestem jednak pewna, że bardziej chaotyczne ułożenie również spełni swoją rolę, a może nawet bardziej pasować będzie do tych kłosowych żmijeczek. 


Podziel włosy na cztery pasma (możesz próbować z większą ilością, uważam, że 4 to jednak liczba optymalna). Skrajne partie włosów proponuję wydzielić nieco cieńsze, niż te w środku.


Z cieńszych pasm zapleć kłosy. 


Końcówki zabezpiecz przezroczystą recepturką (to naturalnie nie jest obowiązek, ale będzie o wiele łatwiej pracować w ten sposób)


Zwróć uwagę na to, by plotąc kłos układać warkocz wzdłuż głowy. Nie ciągnąć go w dół czy do siebie. Może potem nieładnie odstawać i będzie trudno go ułożyć.


Układaj kłosy w taki sposób jak Ci się podoba. Ja starałam się kłaść kłosowe warkocze dość płasko, jeden pod drugim. Upewnij się wcześniej, że reszta włosów jest gładka i rozczesana. Zabezpiecz wsuwkami w kolorze włosów. 


Jeżeli chcesz możesz poprzestać na tym etapie. To również bardzo ładna fryzura.



Jeżeli jednak masz ochotę na więcej ponownie podziel (jeśli wcześniej je rozpuściłaś) pozostałe włosy na pół i z każdej połowy zapleć kłosiska. 


Ułóż tak jak poprzednie. Tym razem będziesz mieć trochę mniej miejsca, musisz się więc trochę pokombinować. Przykładaj kłosa do głowy i sprawdzaj, gdzie będzie najlepiej pasował. Nie skąp wsuwek, ale pamiętaj, żeby wpinać je tak, by nie było ich widać. 






I co Wy na takie zwinięte kłosy i kłosiska? I czyż moja modelka nie ma fantastycznych włosów? 

Kłos w nieładzie


Ta fryzura zdecydowanie nie jest dla tych, które lubią ład i porządek. Albo symetrię. Powyciągane pasma, nierówne plecenie, trochę zawijania,a trochę kłosowania - nic tutaj nie jest zrobione równo. Jakby tego było mało, na koniec dodatkowo wyciągnięte i zmechacone. Ale o to chodzi. Taki miał być ten kłos. Kłos w nieładzie.
Włosy zgarnęłam na jedną stronę. Zabezpieczyłam przezroczystą recepturką i przewinęłam przez siebie. Uplotłam kłosa,a jego koniec również zabezpieczyłam. Delikatnie poluzowałam niektóre pasma kłosa. 





Rozpuszczone włosy + kłosik

Nie wiem jak Wam, ale mnie tego typu fryzury zawsze kojarzą się z latem. A już najbardziej z natchnionymi fotkami w polu pszenicy przy  zachodzącym słońcu. I jeansowych szortach i luźną koszulką. Albo plażą. No, po prostu, musi być ciepło. 
Ja tam specjalnie na zimę nie narzekam, ale dla tych z Was, które nie mogą się już doczekać słońca, poniżej taki fryzurowy przedsmak lata. Włosy zaplecione na noc w dwa warkocze, rano rozpuszczone. Pasma z boku głowy zawinęłam i zabezpieczyłam gumką, przełożyłam powstałą kitkę przez samą siebie i zaplotłam kłosika. 







Zakłosowana Maja - włosy goscinne

Kiedy miałam czesać Maję powiedziała po prostu: kłos. I co tu więcej dodać? Kłos broni się sam w sobie, tutaj w dwu wersjach. Dwa kłosowe warkocze zawinięte nad karkiem w koczek oraz kłos dobierany. Aż chce się rzec: smacznego.





Upięcie z kłosem - fryzura na wielkie wyjscie


Ta fryzura łączy w sobie dwie rzeczy. Jednocześnie cierpię katusze, ze moje włosy nie są wystarczająco długie, żeby kłos mógł się ładnie ułożyć, ale też pokazuje, że system da się obejść. Kok nad karkiem wygląda imponująco, prawda? No cóż, kryje w sobie to, co prawdziwa włosomaniaczka we włosach zawsze nosić powinna - skarpetkę. Tak, tak, okazało się, że to niezawodny wypełniacz również w przypadku innego rodzaju koków. A zatem, śmiało, wkładajmy skarpetki do naszych fryzur! 
Sama fryzura, po raz kolejny łączy w sobie klasykę w postaci koka, ale i ten dziewczęcy, niecodzienny element, czyli kłos. 















back to top